Gdzie Rzym, gdzie Krym ....... to zupełnie inna bajka i inna historia, pamiętam ją dokładnie :-)
Pamiętasz np. producenta butów, który postanowił, że chce być dot comem, to była bańka, a nie to co tutaj.
Nie przeżyłem tylko bańki tulipanowej .... ;-)
Tutaj są konkretne działania, praca u podstaw poparta patentami, wiarygodny zarząd, lock up'y, światowe autorytety, emisje na rozwój po godziwych cenach, brak wałków, pierwsze wdrożenia i zachwyty klientów itd. itp.
Gdzie Ty tu chłopie widzisz BAŃKĘ????? Firma rozwija się wzorcowo i może być stawiana za przykład, to że trochę wolniej niż zakładali to też raczej norma jak robisz coś nowatorskiego/rewolucyjnego.
Także ja widzę raczej NIEDOWARTOŚCIOWANIE na dzisiejszym etapie, no ale wszystko pan rynek zweryfikuje.