Sabotażysta Putina, który organizował zamachy bombowe w Europie, znaleziony w Azerbejdżanie z fałszywym paszportem.
Władze krajów europejskich i Moskwy starają się o ekstradycję z Azerbejdżanu byłego przestępcy, który na zlecenie rosyjskich służb specjalnych organizował eksplozje w Europie i przygotowywał nowe ataki terrorystyczne.https://u.newsua.one/uploads/images/default/img_8563.webpTrwa walka o Jarosława Michajłowa, który uciekł do Azerbejdżanu z Europy z podrobionym paszportem, gdzie przewodził grupie sabotażystów, którzy przygotowywali i wysyłali kilka samozniszczalnych paczek za pośrednictwem DHL, donosi "The Washington Post"
Paczki, wyposażone w timery i wysłane z Litwy w lipcu 2024 roku z łatwopalnym związkiem magnezu, zapaliły się w magazynach w Niemczech, Polsce i Wielkiej Brytanii. Nikt nie został ranny w pożarach, ale według CIA mogły to być operacje testowe przed wysłaniem takich paczek lotami transatlantyckimi do USA i Kanady, powiedzieli gazecie byli i obecni pracownicy CIA.
Według zachodnich urzędników odpowiedzialnych za kwestie bezpieczeństwa, Michajłowa wspierali szefowie wszystkich trzech rosyjskich służb wywiadowczych – FSB, SWR i GRU, co wskazuje na jego znaczenie dla Kremla. Byli oni bezpośrednio zaangażowani w wywieranie nacisków na władze Azerbejdżanu, aby odesłały Michajłowa do Rosji, zamiast zastosować się do wniosku Polski o ekstradycję. Z kolei Polska, Wielka Brytania, Ukraina i Litwa zwróciły się do Baku z prośbą o uniemożliwienie mu powrotu do Rosji. Starszy europejski śledczy powiedział WP, że 37-letni Michajłow był „najważniejszym” poszukiwanym agentem ze względu na jego rzekomą rolę pośrednika między agentami GRU w Rosji a egzekutorami w Europie, zwerbowanymi do kompletowania i wysyłania przesyłek z materiałami wybuchowymi.
Co najmniej 20 osób na Litwie i w Polsce jest oskarżonych o terroryzm i inne przestępstwa związane ze spiskiem.
Polska poszukiwała Michajłowa w szczególności za pośrednictwem Interpolu, gdzie złożyła wniosek o jego aresztowanie za działalność „terrorystyczną”, którą prowadził na zlecenie „tajnych służb wywiadowczych Federacji Rosyjskiej”, zgodnie z dokumentami, z którymi zapoznała się WP.
Według śledztwa, posługiwał się fałszywymi paszportami, w tym dwoma „ukraińskimi”, aby podróżować po Europie. Sygnał jego telefonu komórkowego został nagrany w zeszłym roku w co najmniej 10 krajach, w tym w Austrii, Niemczech, Polsce, Rumunii, a także na Białorusi i w Turcji.
Również z fałszywym paszportem, Michajłow uciekł do Azerbejdżanu, gdzie utknął: ma zakaz opuszczania kraju z powodu podejrzenia o posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Według urzędników znających sytuację, Baku odrzuciło żądania zarówno Rosji, jak i Europy dotyczące Michajłowa.
Jak ustalili zachodni śledczy, część komponentów do ładunków wybuchowych, które później wysłano za pośrednictwem DHL, pochodziła z Rosji: przemycili je byli oficerowie rosyjskich okrętów podwodnych, z których jeden prowadzi obecnie firmę transportową, przewożącą towary z Petersburga do krajów bałtyckich. Pozostałe komponenty zostały zakupione na miejscu w otwartej sprzedaży. Michajłow określił parametry techniczne urządzeń, co wskazuje na jego umiejętności, co mogło być powodem decyzji GRU o przydzieleniu mu tego zadania.
Według rosyjskich dokumentów, Michajłow prawdopodobnie rozpoczął współpracę ze służbami wywiadowczymi po tym, jak w 2015 roku był poszukiwany przez FSB pod zarzutem naruszenia przepisów dotyczących „przemytu patogennych czynników biologicznych” oraz „silnych, trujących, wybuchowych lub radioaktywnych substancji”. Jednak rok później sprawę zamknięto z nieznanych przyczyn.
Według dokumentów przejrzanych przez „WaPo”, Rosja planowała wykorzystać sieć Michajłowa do nowych operacji. Śledczy znaleźli puszki z heksanem, zamaskowane jako zwykłe puszki z kukurydzą, ukryte na litewskim cmentarzu. W innym miejscu znaleziono uchwyty odpowiadające rozmiarem puszkom, co według śledczych może wskazywać na to, że Rosja zamierzała użyć domowej roboty bomb na dronach lub innych pojazdach na lotniskach, w obiektach wojskowych lub innych celach.