UE przygotowuje się do „konkretnej” walki z rosyjską „flotą cieni”
Ministrowie spraw zagranicznych UE, którzy spotkają się 20 listopada w Brukseli, po raz pierwszy przeprowadzą odrębną, ukierunkowaną dyskusję na temat sposobów walki z rosyjską „flota cieni” – flotą starych tankowców o niejasnej strukturze własnościowej, które pomagają Moskwie obchodzić ograniczenia i sankcje dotyczące „pułapów cen” ropy.Decyzja ta zapadła po październikowym „śniadaniu” ministrów, podczas którego uzgodniono, że za każdym razem w czasie trwania bloku ukraińskiego będą poruszać jeden konkretny temat. Według dyplomatów, z którymi rozmawiało Radio Wolna Europa/Radio Liberty, w listopadzie tematem były statki „cienia”, które dostarczają Rosji znaczną część dochodów z ropy naftowej, pomimo 19 pakietów sankcji UE, w tym najnowszego, który objął już ponad pół tysiąca tankowców zaangażowanych w transport rosyjskiej ropy.Umieszczenie statków na czarnej liście oznacza, że nie mogą być one obsługiwane w żadnym porcie UE, ale uważa się, że co najmniej 400 statków nadal nie jest objętych sankcjami. Nie dość, że pomagają Rosji zarabiać na ropie, to jeszcze istnieją obawy o wycieki ropy, biorąc pod uwagę zużycie takich tankowców.
Dlaczego „flota cieni” jest w centrum uwagiPod koniec października litewskie media ujawniły sieć bałtyckich firm, które potajemnie zaopatrywały w paliwo tankowce rosyjskiej floty tajnej.
W Brukseli coraz częściej pojawia się teza, że samo dodanie statków do list objętych sankcjami nie wystarczy, skoro, jak powiedział nieoficjalnie jeden europejski dyplomata, nieupoważniony do udzielania oficjalnych komentarzy mediom, „trafiasz w dwa po lewej stronie, a trzy pojawiają się po prawej”.
Dyplomaci zauważają, że choć sankcje zmuszają Rosję do sprzedaży ropy naftowej z dużymi rabatami i tracą dochody , czyli działają, to jednak nie burzą systemu sprzedaży rosyjskiej ropy.
Bruksela będzie więc szukać dodatkowych narzędzi do walki z rosyjską „flotą cieni”. Niemcy, Francja i Polska szczegółowo przedstawiły szereg propozycji, które rozesłały do państw członkowskich, a pod koniec października główna dyplomacja UE
, Kaia Kalas, wyznaczyła specjalnego „wysłannika-koordynatora, który będzie zbierał najlepsze praktyki z różnych państw członkowskich Unii”.
Nie czekaj na pakiety sankcjiJednym z głównych pomysłów promowanych przez kilka stolic (Paryż, Amsterdam, Pragę itd.) jest odejście od praktyki dodawania konkretnych statków „floty cieni” do list sankcji dopiero wraz z kolejnym pakietem sankcji.
Zamiast tego proponuje się
przejście na mechanizm kroczący : gdy tylko statek pojawi się „na radarze” jako część „flota cienia”, jest on natychmiast dodawany do listy, bez czekania na formalne zatwierdzenie kolejnego pakietu.
Podejście to częściowo odzwierciedla już 19 pakiet sankcji , w którym UE nie tylko rozszerzyła listę statków, ale także ograniczyła ubezpieczenia i reasekurację statków „floty cieni”, czyniąc jej eksploatację droższą i bardziej ryzykowną.
Objąć cały „ekosystem” „floty cieni”Wśród propozycji jest nałożenie sankcji nie tylko na same statki, ale także na firmy, które je rejestrują, ubezpieczają, konserwują, sprzedają im części zamienne i świadczą inne usługi logistyczne.
Dotyczy to zarówno struktur w państwach trzecich (ZEA, Turcja, Hongkong itd.), jak i przedsiębiorstw mających adresy w państwach członkowskich UE.
Możemy na przykład mówić o firmach z krajów bałtyckich, które znalazły się we wspomnianym śledztwie litewskich mediów, ponieważ z prawnego punktu widzenia nie naruszyły sankcji.
Jak powiedział jeden z dyplomatów, niektóre takie firmy mogą mieć siedzibę również w Czechach, nawiązując do doniesień o śledztwie w sprawie „cieniowej” firmy obsługującej statki, zarejestrowanej w Pradze.
„Należy zadbać o to, aby usługi prywatnych firm nie były świadczone na rzecz »tajnej floty«” – nalegał jeden z europejskich dyplomatów w nieformalnej rozmowie z Radiem Liberty.
Zaangażuj się w misje morskie UEInnym pomysłem, pochodzącym głównie z Paryża i już w pewnym stopniu przetestowanym przez Francję, jest podjęcie działań przeciwko „flotie cieni” na wodach terytorialnych lub w portach Francji.
Na początku września francuscy funkcjonariusze organów ścigania weszli na pokład statku Pushpa/Boracay, podejrzewając, że statek ten brał udział w incydentach z użyciem dronów w Danii. W wyniku tych incydentów lotnisko w Kopenhadze zostało zamknięte na kilka godzin.
https://gdb.rferl.org/097f21ed-85b8-4a1a-7efb-08ddfa9117a6_w650_r0_s.jpgZdjęcie lotnicze rosyjskiego tankowca „floty cieni” Boracay/Pushpa, zrobione 1 października 2025 roku w pobliżu Saint-Nazaire. Statek pływający pod banderą Beninu, podejrzewany o udział w lotach dronów nad Danią, został zatrzymany u wybrzeży Francji po wpisaniu go na czarną listę przez UE.
Francja wzywa teraz UE do podjęcia bardziej zdecydowanych działań przeciwko statkom, które mogą w rzeczywistości nie być banderą, argumentując w swoim wniosku, że „gdy te podejrzane statki fałszywie noszą banderę lub gdy zostały już wyrejestrowane przez państwo, w którym są zarejestrowane, są statkami bezpaństwowymi” i w związku z tym należy ułatwić państwom europejskim wchodzenie na ich pokład bez naruszania Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza.
„Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że w ramach Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza wymaga to również krajowych ram prawnych. Niektóre państwa członkowskie mają już takie podstawy prawne, inne nie” – podkreślił jeden z dyplomatów, który nie był upoważniony do udzielania oficjalnych komentarzy mediom.
Dlatego też jedną z kwestii, która zostanie omówiona, będzie to, jaki konkretnie mechanizm prawny na szczeblu krajowym jest potrzebny, aby móc prowadzić takie działania.
Omówione zostanie również potencjalne wykorzystanie doświadczeń z operacji morskich UE do monitorowania i dokumentowania działalności „floty cieni” na kluczowych akwenach.
Niektóre stolice proponują także aktywniejsze zaangażowanie Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) i skupienie się na zagrożeniach dla środowiska: stare, źle utrzymane tankowce stanowią zagrożenie dla środowiska, co może ułatwić wprowadzenie dodatkowych ograniczeń ze względów środowiskowych.
Dyplomacja z „fałszywymi” państwami banderyKolejny blok pomysłów dotyczy wywierania nacisków dyplomatycznych na państwa trzecie, pod których banderami wypływają statki rosyjskiej „floty cieni”.
Dyplomaci wskazują, że część statków „floty cieni” pływa pod fałszywymi banderami, a niektóre jednostki znajdują się wręcz w stanie „zawieszenia” – gdy państwo rejestracji wykreśliło je już z rejestru, ale nie wydano im nowej bandery.
Dlatego jednym z tematów dyskusji jest kwestia systematycznej współpracy z państwami bandery i państwami portu w celu uniemożliwienia wpływania do ich portów tankowcom-cieniom, powstrzymania praktyki wydawania bander takim statkom oraz skoordynowania przepisów krajowych z normami Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, aby zapewnić jasne podstawy prawne do przeprowadzania inspekcji i zatrzymywania takich statków.