no wreszcie ktoś coś mądrego napisał. To co robi Mieszko to równia pochyła zmierzająca do bankructwa. Popatrzcie na zadłużenie i na bardzo szybko malejący zysk. Czwarty kwartał może i będzie lekko na plusie ale szaleństwa nie będzie bo jak ktoś siedzi w branży to widzi, że Mieszko ma kiepską ofertę świąteczną (nie chodzi o produkty ale o ofertę dla Dystrybutorów, którzy na pewno nie potraktują Mieszka jako priorytetowy produkt np. do paczek świątecznych itp). Po czwartym kwartale przyjdzie pierwszy kwartał 2013 i Mieszko na pewno nie poszaleje na ofercie wielkanocnej czy komunijnej bo po prostu nie mają kasy a przede wszystkim nie mają pomysłu. Wynik na razie jest jaki taki bo pokazują skonsolidowany razem z Arturem i Pergale ale za chwilę trzeba będzie porównać wynik skonsolidowany na wszystkich spółkach do analogicznego wyniku na wszystkich spółkach. I co wtedy będzie? Będzie wielkie g...! Zysk w trzecim kwartale jest kiepski bo w Mieszku leży kanał tradycyjny (czyli sprzedaż krajowa przez hurtownie) który w każdej spółce generuje najlepszą marżę. Sieci i eksport mimo że sprzedają dużo nie nadrobią utraty marży. I będzie coraz gorzej w tym temacie. Mieszko albo padnie albo zostanie głównym producentem dla Biedronki i tym podobnego syfu. Tracą rynek krajowy, spada im dystrybucja numeryczna i ważona - pętla się zaciska... Dlaczego Prezes siedzi cicho i nie chwali się wynikami i danymi z Nielsena? Bo te dane są kompromitujące. Co o tym myślicie?