ojojoj - nie unoś się tak.
przepraszam - nie wiedziałem, że taki wrażliwy jesteś.
na drugi raz postaram się pisać do Ciebie jakbym pisał do kobiety, np.:
"Wybacz drogi Jato, mam nadzieje, że nie obrazisz się, ale wspominałeś już o tym kiedyś, a ja Twój przekaz zarejestrowałem, więc może tym razem napiszesz coś równie interesującego na zgoła inny temat?"
Good?
Nie chciało mi się po prostu rozpisywać - ale jeśli kultura tego wymaga to ok...