Gruby drukarz nie wchodzi w drogę innemu grubemu drukarzowi - Patro ma Fona, Atlantisa i swoje śmieciuchy, Dębski ma Calatrave, Mostostal, Mewę i swoje śmieciuchy. Każdy ciągnie kasę od ulicy, a nie od drugiego drukarza, bo później drugi drukarz mógłby pociągnąć od pierwszego i wyszliby na zero, a nie daj Boże zarobiłaby na tem ulica ;)