Strategia zostanie zaprezentowana w połowie listopada. Obliczona jest na trzy lata i zakłada koncentrację na obecnej działalności.
— Będziemy kontynuować rozwój na trzech "nogach", czyli oparty na produkcji plastikowych wiader, skrzynek oraz produkcji dla Curvera [międzynarodowa grupa specjalizująca się w przetwórstwie tworzyw sztucznych — red.]. Dla tego kontrahenta pracować będzie przede wszystkim ukraiński zakład Plast-Boksu — zapowiada Jarosław Koźlik.
Czyli nic nowego. Nowe będą jednak inwestycje.
— Zaproponujemy program
inwestycyjny, którego wartości
na razie nie mogę ujawnić. Potrzebujemy pieniędzy na powiększenie mocy produkcyjnych zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie — uważa Jarosław Koźlik.
Czy strategia spodoba się Krzysztofowi Mosce? Trudno powiedzieć. Nie jest on jednak jedynym akcjonariuszem Plast-Boksu. 9 proc. ma też Grzegorz Pawlak, wiceprezes kierujący biznesem
ukraińskim.
— Tak krawiec kraje, jak mu materii staje — odpowiada na pytania o ocenę działań prezesa.