Jestem na giełdzie od 10 lat. Widziałem już wszystkie możliwe przekręty świata - od budowy fabryki w Rosji przez Centrozap, przez budowanie autostrad przez PBG aż po kontrakty na ciągniki do Afryki przez Ursusa. No i teraz jeszcze Integer. Wspólny mianownik to "nieuczciwy względem akcjonariuszy zarząd".
Integer to mogła być perełka na miarę Amiki czy Wieltonu. I będzie. Tylko skorzysta na tym Brzoska i Usrańce, a nie drobni akcjonariusze z Polski. Tak to pan prezes wyzłośliwił się na Skarbie Państwa, a więc na OFE które zaraz będzie państwowe, za historię z kontraktem dla sądów. Zresztą zwróć uwagę, że list napisał do klientów InPostu, a nie akcjonariuszy - to mówi samo za siebie.
Kibicuję InPostowi jako polskiej, a nie amerykańskiej spółce. Ale doświadczenie nakazało mi sprzedać akcje w piątek. Jeśli wezwanie nie dojdzie do skutku, a fundusze dojdą do ładu z Brzoską - na pewno wrócę, najwyżej po wyższej cenie. Jednak po tylu latach wiem, że nerwy, szarpanina i wojny nie są dobrą rzeczą dla zdrowia - szkoda życia.
Proszę nie traktować mnie jak hipokrytę, bo jednak cały czas przyglądam się z boku rozwojowi sytuacji. Życzę Państwu powodzenia.