Tez mam akcje, kupowalem je z mysla ze za 4-5 lat oddam za 100 wiec chcialbym aby advent zaplacil lepsza cene ale... maja alternatywe - jak wezwanie sie nie powiedzie to odkupia obligacje od wlascicieli i... integer ich nie splaci a oni postrasza ogloszeniem upadlosci... ze sprzedazy majatku na pewno odzyskaja swoje naleznosci ale akcjonariusze juz raczej nie (patrz fabryka szkla krosno - wlasnie syndyk sprzedal inwestorowi oddluzona firme za cene ktora ledwo starczyla na wierzycieli akcjonariusze zobaczyli g...). Czy myslicie ze majac takie perturbacje zapowiedziane przez advent fundy beda negocjowac mocno cene? Nie sadze.... dla tego przewiduje symboliczny wzrost ceny 5-10%. I jeszcze jedno - pamietajcie ze zwykle jak pojawia sie kontwezwanie konkurencji to wtedy kiedy pierwsze nie zostalo zrobione w porozumieniu z zarzadem. Niestety - tak sie robi biznes :(