Naprawdę bardzo tego bym chciał, ale od 12 miesięcy tutaj wszyscy próbują zaklinać rzeczywistosć. Wcześniej, jak nie było realnych powodów do chwalenia się to prezes gadał i gadał, jam jest marża, nic mnie nie ztarzyma. Teraz jakby miał coś w rękawie to nie puścił by chociaż oka do rynku, jakiś mały sygnał, jakiś "beep"? On nic nie ma. Dwa kwartały padaki tutaj jeszcze na pewno będą i potem może stopniowo zacznie sie kurs podnosić. Pytanie z jakiego poziomu.