Możliwe, że tak odbiło się od oporu. Na wszelki wypadek dokupiłem trochę z tego, co poszło po 2,8. Jest mała szansa, że zlecimy aż do 2,3, ale oby się nie ziściła.
Teraz zapraszam do naganiania na wzrosty. Może jeszcze jeden cykl uda się zrobić. A potem to już kwietniowe rozstrzygnięcie, czy przełamujemy i góra… a może nowy boczny się urodzi i tak do września...