Bo znam statystyki "dowożenia" leku od faz przedklinicznych i klinicznych do sprzedaży. Esketamina to coś w rodzaju generyku, dlatego napisałem 20-30%, a więc więcej niż w przypadku czasteczki zupełnie innowacyjnej, będącej na tym samym stopniu rozwoju, co esketamina.
Umowy partneringowe i co za tym idzie - kasa na badania, to rzecz fundamentalna i bez tego ani rusz, ale one nie wpływają na wzrost prawdopodobieństwa sukcesu. To, że duży koncern chce taką umowę podpisać świadczy oczywiście o tym, że widzi potencjał w danej cząsteczce, ale ryzyko zawsze jest b. duże.