Granie na giełdzie nie polega na trzymaniu akcji w nieskończoność. Jeśli przewidywałeś taki rozwój wydarzeń i wciąż uważasz, że wyjdziesz na swoje trzeba było sprzedać w wezwaniu i później odkupic pakiet. IMO szansa wyjścia na swoje na tej spółce jest teraz znacznie mniejsze niż obstawienie w kasynie czerwone lub czarne. Po co więc kisić akcje? Lepiej w kasynie zarobić 100% w minutę (lub stracić).
Rubika doskonale pamiętam. Nawet blog pisał o spółce.