Odrobiłeś już te 100tys zł? Czy po półtora roku jesteś jeszcze większą fajtłapą finansową niż wcześniej?
Opowiem CI pewną historię, OKO.
Kiedyś jak byłem w Londynie ( przed laty ) na ulicy zaczepił mnie ambasador Chorwacji, lekarz o 6 specjalizacjach - również poeta Chorwacki. I opowiedział mi pewną historię - o pewnym Chorwacie, który dziś jest bohaterem narodowym w swojej ojczyźnie.
W skrócie - ten człowiek próbował 4 razy i za każdym razem tracił majątek - coraz większy majątek Zrezygnowany po ostatniej przegranej usiadł pod płotem. Zdarzyło się, że przez płot próbował przejść ślimak. Próbuje pierwszy raz - spadł... Próbuje drugi, trzeci i czwarty - rownież spadł. Ale za piątym razem przeszedł przez płot! I natchnął tego Chorwata do jeszcze jednej próby - i tym razem mu się powiodło i został jednym z najbogatszych Chorwatów!
Morał jest prosty - nie można się poddawać!
Pieniądze - cóż - rzecz nabyta - ale ważne są zasady - ja działam w sposób przejrzysty i uczciwy starając się nikogo nie krzywdzić - czemu MOI UKOCHANI PISOWCY również nie mogą tak podejmować decyzji? I czermu zawsze muszą wszystko popsuć?