No tak, jeden napalony drugiego po ramieniu klepie. Merytoryka? Litosci. Gadanie w Waszym gronie o merytoryce i obiektywnej prawdzie jest tym samym co wejscie do salonu Mercedesa i poproszenie o obiektywną opinię o sprzedawanym tam samochodzie :) lepią trola a nie zmieniają strategię, a grupa naiwniaków w to wierzy. Uprzedzając zarzut, tluamczylem juz swoje intencje. Jestem zywo zainteresowany kiedy (bo nie mowie CZY) będziecie skamleć z rozpaczy nad rozlanym mlekiem. Godziwy zysk hehe, na Present? Godziwość? No bez jaj...