Nie kreowałem się na wszechwiedzącego ale wiedziałem znacznie więcej niż 99% osób tutaj z informacji uzyskanych od zarządu spółki w ten czy inny sposób o czym tutaj pisałem
Na podstawie ich informacji oceniałem faktyczną sytuację w spółce. Informacje od takich osób jak przede wszystkim benek dalej nie biorę pod uwagę ,bo gościu nie ma pojęcia o niczym co widać po jego pytaniach i samym podejściu do firmy. Niby zlecenie 45k akcji na 65 zł jest jego ,więc ma w firmie aktualnie ok 120k ,a w szczytach 250k zł ,jednak żal mu było wydać 100/500 zł na dotarcie na WZA. Więc jak można traktować taką osobę poważnie. Owszem miał rację z premiami dla zarządu i to tyle w tym temacie
Co do reszty jak np wiatrak to gościu pisze jak mu wiatrak zawieje. Ma akcje to jest dobrze ,nie ma to jest źle. Taki syndrom braku możliwości odstawienia ,bo zarobił tu dużo kasy i dalej żyje tym co się dzieje z nostalgii do firmy
I tak ,dogadywałem się z zarządem czego efektem jest np. polityka dywidendowa ,więc jak miałem to inaczej opisywać skoro jednak znajdowaliśmy wspólny język?
Miałem po nich jechać ,bo jestem jakimś dzbanem? Pokazywali czynami ,że można od nich dotrzeć to pisałem prawdę na ich temat. Tak jak teraz piszę prawdę po tym co odpierdzielają.
Nigdy nikogo nie rozkładałem po kątach ,ja się dogaduje z ludzmi argumentując swoje podejście i albo ktoś to zrozumie albo nie. Nie pokazuje palcem jak kto ma żyć i co robić
Co do tego co napisał tech. Tak to właśnie wygląda
Ile osób to wytrzyma? Oby jak najmniej :)
Bez odbioru