W przypadku briju na dlugo przed tapnieciem byly rozne sygnaly ostrzegawcze, a tu nie ma doslownie zadnych - w zadnej rekomendacji, zadnej analizie, nigdzie nikt nie doszukal sie zadnej fundamentalnej skazy. Jeden fundusz rzeczywiscie wyszedl, ale tylko jeden, i to taki, ktory juz swoje zarobil - wiec zgodnie z zasada brzytwy Ockhama inna odpowiedz jest niepotrzebna. Natomiast trzej najwieksi akcjonariusze nie robia nic, albo - tak jak trzeci z nich - jeszcze dokupuja. Natomiast w czerwcu dokupywali insiderzy z zarzadu. A konsekwentne spychanie trwa juz od maja. Nie to, ze robie sobie nadzieje, bo o nadziei lub jej braku nie mozna mowic przy braku jakichkolwiek fundamentalnych informacji, ale szukam tu minimum sensu i logiki.