W jednym z publicznych wywiadów Józek sam przyznał, że kurs jest obecnie "niechlubnie" niskim poziomie i jeżeli prędko nie wzrośnie, to zrobi wezwanie. Tak że powyższy scenariusz wydaje się mi dosyć prawdopodobny. Wie też o tym niemała grupka naganiaczy, która usiłuje zlokalizować i wystraszyć nieco "leszczy" z tego forum, by sprzedali im akcje po obecnym niskim kursie. Potem tylko poczekają sobie na wezwanie Józia i zysk pewny.