Warrant to tylko marny substytut akcji, który tylko uprawnia posiadacza do konwersji/zakupu akcji.
Osobiście nie widzę żadnych przeszkód, aby skwapliwi posiadacze robili konwersję warrantów na akcje po wycofaniu ich z obrotu jeżeli lubią szastać kasą i żyć z problemami.
Ponadto Sztuczkowski pokazał, że NWZA może kiwać drobnych posiadaczy na różne sposoby.