Dnia 2017-08-07 o godz. 09:03 ~src napisał(a):
> Dziwi mnie ze lock up z automatu nie blokuje akcji na rachunku. Spółka zgłasza do gpw kto i ile akcji ma zablokowanych i nie można nimi handlować. To uniemożliwia wałki tego typu. A tak inwestor widzi lock up i podejmuje decyzję inwestycjna a później wychodzi na to ze lock up to tylko szumna nazwa. Ktoś się wysypuje, nie informuje i pewnie dostanie śmieszna karę. Same przepisy stwarzają warunki do takich wałków
Dokładnie, lockupy powinny być jakoś zaprogramowane na rachunkach osób będących w radach nadzorczych. Panowie mamy 21 wiek, to nie czasy jak na NYSE handlowali i zapisywali kto ile czego na kartce kupił i sprzedał i rozliczali się po sesji. Jak wyjdzie, że gość może miliony akcji sprzedać podczas lockupu i potem tylko KNF powie , "niedobry ty niedobry...be.." i da mu symboliczną karę to chyba nie tędy droga. Skoro nie mogą zablokować handlu podczas lockup to powinni mieć przynajmniej możliwość cofnięcia tych transakcji, lub dawać podstawę dla tych co podjęli decyzję inwestycyjną nie mając pełnego obrazu spółki z powodu oszustwa do wszczęcia postępowania odszkodowawczego. Gdybym wiedział, że członek RN sypał akcjami praktycznie od początku obecności spółki na giełdzie to w życiu nie kupiłbym nawet jednej akcji tej firmy.
Pozdrawiam