Ok przyjrzałem się. Faktycznie straszny syf jacyś mali brokerzy niemieccy powpuszczali. 2/3 tych firm to syf. Część już nie jest notowana...
Przyznam że zmartwiło mnie to na poważnie. Jednak jeszcze raz odwiedziłem stronę Peixin, wszystko jeszcze raz przejrzałem. Porównałem z tym co zobaczyłem na stronach firm-krzaków z Niemiec. Przeczytałem również artykuł w Handelsblatt. Mówią tam o największym niebezpieczeństwie, czyli fałszowaniu sprawozdań i niemożności wykrycia tego procederu ze względu na to, że firmy są audytowane przez lokalnych audytorów i to są ewidentne wałki.
Jednak Peixin jest audytowany przez BDO. To nie jest firma-krzak tylko globalna korporacja.
Dalej: Powodem pozyskiwania kapitału na rynku kapitałowym jest słaba dostępność kredytu na rynku chińskim.
Dalej: jeśli by było tak, że spółka chce naciągnąć polskich inwestorów na kasę, to by to zrobiła sprzedając w SPO. Nie zrobiła tego, bo cena była niesatysfakcjonująca.
Tutaj komentarz CFO:
- Although we received considerable interest from potential investors – both individual and institutional – we decided not to pursue with our secondary public offering as the market conditions were not optimal for the SPO in our opinion. Given the fact that PEIXIN represents attractive growth opportunities, which should be reflected in relevant share price, we were not willing to accept the price below the level representing fair value of our potential. We are determined to pursue the investment plan, however the schedule and scope might require some changes to adjust to our current financial capabilities. We would like to express our gratitude to all the investors who took their time to meet us during roadshows, asked questions during internet chats and analyzed our company. We believe we could still maintain appealing pace of growth and remain an attractive investment opportunity given i.a. the declared dividend policy – says Hongyan Dai, CFO of PEIXIN.
Wiedząc jaka jest prasa wokół chińskich spółek, nie dziwi mnie wycena. Natomiast nie wszystko co chińskie, to przekręt i moim zdaniem tutaj mamy do czynienia po prostu z okazją. Szczególnie biorąc pod uwagę segment w którym spółka operuje i ambicje ekspansji do Indii i Ameryki.
Na zakończenie dodam że gdzieś przeczytałem, że zarząd spółki zastanawiał się jak poprawić wycenę ale odrzucił skup akcji własnych, bo wg zarządu głównym problemem jest płynność a skup jeszcze by ją zmniejszył.
Tak ja to widzę. Myślę że można by o kwestię porównania z chinolami notowanymi we Frankfurcie zapytać panią rzecznik z CCGroup.