Czy się usrałem czy nie to czas pokaże, dla mnie to jedyne sensowne źródło nieustającej podaży.
Jak masz jakiś kontrargument to podziel się, bo takich co niby coś wiedzą/sugerują było już tu na pęczki.
A przedsesyjne zlecenie pewnie przypadkiem nie było, bo jkoś wcześniej nie kojarzę takich zagrywek.