Typowym szkodnikiem jest Buczek, który dowodząc jednym z TFI, mając kontakty z innymi TFI, łatwy dostęp do mediów, mógłby naprawdę dużo zrobić. Dla swoich klientów, dla całego rynku.
Tymczasem Seba żenująco dał ciała oddając ATM za cenę znacznie niższą od elementarnej przyzwoitości, a teraz jakoś go nie widzę u boku Czarka. Niby coś tam pisknął że za tanio, ale nic nie zrobił.
HALLO TU ZIEMIA.
Jaśnie Prezes publicznie zapowiedział że straci wszystkich klientów i żadnego nowego nie pozyska (takie są założenia do wyceny PEM) i dzięki temu może sobie tanio spółkę przejąć. Dodatkowym smaczkiem jest planowane odejście Czechowicza-klienta PEM od Czechowicza-prezesa PEM. To jest tak gruby numer że w tej sytuacji bierność TFI jest niewybaczalna.
Do bierności KNF przywykliśmy, ale akurat Buczek mógłby uruchomić urzędasów. Bezpośrednio i pośrednio przez konkretne wywiady w mediach. Urzędnicy nic nie robią dopóki mogą nic nie robić. Gdy sprawa staje się głośna to wtedy się pojawiają.