Jeżeli kupowałęś na pionowej ścianie, to po osiągnięiu maxa potem by moment na pozbycie się po 60 zeta.
Jeśli na spadkach i kupiłeś po 50 jako mniej więcej 50 % fibo to wobec spadku na około 40 należało wycofać ze stratą ok. 20 % i poczekać na rozwój wypadków (albo zrezygnować ze spółki)
W wypadku rezygnacji strata byłaby 20 %. W wypadku czekania mniej więcej w styczniu było widać , że trend zmienia się na wzrostowy i można było odkupić po 25-30.
Zakładając, że nie jestes intensywnym trader tylko longiem dziś z każdej akcji za którą zapłaciłeś 50 miałbyś jedną akcję kupiona za 30 i 10 zł z róznicy między sprzedażą za 40 i odkupieniem za 30
Czyli na spadku - w prównaniu z samym trzymaniem akcji - miałbyś 10 zeta zarobku w gotówce w porównaniu z czekaniem na rozwój
Skoro trzymałeś, to znaczy, że wierzyłęś w rozwój spółki. I kupiłeś w czasach, gdy raporty wskazywały straty.
Teraz wskazują zyski.
Sądzisz, że akcja spadnie poniżej 25 zeta w spółce, która zaczyna być widać że przyszłość jest coraz bliżej?
I że nie przekroczy 40 zeta z marca?
Jak sprzedasz teraz , to zero logiki - zamiast sprzedać po 40 w listopadzie czekałes kilka miesięcy. by sprzedać taniej.
Podobna logika , gdy sprzedasz po 40 (jeśli osiągnie tę kwotę w miarę szybko) - acz jesłi masz inne spółki, to psychologicznie uzasadnione
Sprzedaż po 50 to 100 % emocji w handlu.
A czy będzie więcej ? Cięzko powiedzieć.
Emocjami kupiłeś na ścianie pionowej lub bez planu kupileś na spadkach.
Im więcej słyszę takich opowieści (i widzę podobne w swoim portfleu) tym bardziej za słuszne uważam słowa - nie kupuj bez wyrysowania sobie czego oczekujesz od kursu i ustawienia SL.
Polecam akcje Żywca.
Nerwów zero.
Analiza kursu bardzo dobra na bezsenne noce - po gruntownej analizie ostatnich 12 miesięcy zaśniesz. A zysk będzie o wiele większy niż na lokacie bankowej (dywidendy). Acz adrenaliny zero, chyba, że będziesz się pasjonował czy kupisz po 480 czy 482 i za ile dni,
No i to uczucie w sklepie jak kupujesz wodę mineralną albo piwo z tą marką...
A na przyszłość w spółki całkiem początkujące nie wchodź dopóki nie mają zysku.
Jasne, nie zarobisz x20-x100 - ale żeby zarobić x100 na takiej spółce trzeba 20 razy stracić 20% na innych. W sumie jesteś na pluś - tracisz 400 % pojedynczej inwestycji zyskujesz 2000%-10000 % na udanej. Albo mieć super farta lub super wiedzę.