Forum Giełda +Dodaj wątek

Re: Kulisy zmian w Plast-Box

Zgłoś do moderatora
Krzysztof Moska rządzi w Plast-Boksie
01.04.2010 15:00:00
Inwestor wskazał nowego prezesa. Grzegorz Pawlak zrezygnował, by uniknąć odwołania.

Rozmowa z Grzegorzem Pawlakiem, byłym prezesem spółki Plast-Box, który z dniem 31 marca zrezygnował z kierowania spółką.

Plastics Online: Zrezygnował Pan w dramatycznej atmosferze, podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, zwołanego na wniosek Krzysztofa Moski. To koniec rządów założycieli - rodziny Pawlaków - w Plast-Boksie?

Nie odbieram tego w kategoriach dramatyzmu. Rzeczywiście jest to koniec rządzenia Pawlaków. Nie mamy już decydującego wpływu na spółkę, ale ta decyzja została podjęta trochę wcześniej, kiedy wpuściliśmy szerzej do firmy nowych akcjonariuszy, Pana Moskę, a nawet w momencie kiedy weszliśmy na giełdę. Wiadomo było, że kiedyś ten moment może nadejść.

Zmiana władzy była jednak dość nagła. Sprawy potoczyły się szybciej niż sądziliście?

W przypadku mojego brata, Waldemara Pawlaka wszystko odbyło się zgodnie z przyjętym scenariuszem. On już dawno zaplanował swoje wyjście z tej firmy. Sprzedał należący do niego pakiet akcji i ustąpił z zarządu. Teraz realizuje marzenia życiowe. Z tego, co widzę jest zadowolony. Co do mnie i zmiany na stanowisku prezesa – zawsze mówiłem, że będę kierował spółką tak długo, jak długo będą tego oczekiwali ode mnie akcjonariusze. Po rozmowach z Krzysztofem Moską uznałem, że kandydatura Pana Jarosława Koźlika jest obiecująca.


Czy to znaczy, że nowy prezes został wskazany przez Krzysztofa Moskę?

Tak, to jest osoba wskazana przez Moskę, ale muszę powiedzieć, że podczas NWZA ja głosowałem za tą kandydaturą. O ile wcześniej dość stanowczo deklarowałem, że sam nie zrezygnuję z kierowania spółką, bo nie ma powodu, dla którego miałbym tak postąpić – firma ma za sobą najlepszy rok w swojej historii – to później dałem się przekonać. Po rozmowach ustaliliśmy wspólne plany i cele. Ja poprzednie lata swojej działalności w Plast-Boksie poświęciłem głównie rozbudowie firmy na Ukrainie. To jest ciężki rynek. W rozwój naszego biznesu w tym kraju włożyłem dużo czasu i serca. Nie najgorszym pomysłem jest więc, abym tę działalność kontynuował jako członek zarządu. W tym roku rozbudowujemy mocno tamtejszy nasz zakład i wszystko wskazuje na to, że coraz więcej czasu będę spędzał właśnie tam. Musi być jednak ktoś, kto dopilnuje spraw w kraju. Dotychczas zajmował się tym mój brat Waldemar. Choć formalnie nie był prezesem, to wzajemnie się uzupełnialiśmy. W tej chwili musi być ktoś z silną pozycją na miejscu i dlatego zgodziłem się na zmiany.

Była też uchwała NWZA wzywająca zarząd do przemyślenia i weryfikacji celów inwestycyjnych.

I to rzeczywiście był moment pełen dramaturgii, szczególnie dla mnie. Uważałem, że pewnych inwestycji nie można już odwlekać. Od sześciu lat staram się zbudować porządny system logistyczny w zakładzie w Słupsku, a tu nagle, na pięć minut przed wkopaniem pierwszej łopaty, kiedy po latach przygotowań mamy pieniądze z emisji, są plany i projekty a pozwolenia na budowę leży na stole, okazuje się, że niektórzy akcjonariusze mają wątpliwości, a ktoś nagle mówi, że to jest chyba niepotrzebne. Na szczęście przekonałem akcjonariuszy. Wprawdzie o inwestycji i tak decydowałby zarząd, ale pod koniec dyskusji akcjonariusze już nie mieli wątpliwości, co do celowości inwestycji. Będziemy budować magazyn w Słupsku. To jest nasz wspólny sukces. Nowy prezes będzie na miejscu, a ja w tym samym czasie będę pilnował budowy na Ukrainie.

Moska jest bardzo aktywny w spółce, a co z drugim dużym akcjonariuszem Leszkiem Sobikiem?

Pan Sobik jest pasywnym akcjonariuszem. To jest inwestor kapitałowy, całkiem inny niż Pan Moska. Krzysztof Moska żyje firmą, angażuje się, udrożnia możliwości sprzedaży na Ukrainie przez współpracę z siecią marketów budowlanych Epicentr. Ta współpraca wróży świetlaną przyszłość dla spółki. Rozumiem, że ogłoszenie mojej decyzji w trakcie NWZA mogło niektórych zaskoczyć, ale zapewniam, że zmiana na stanowisku prezesa nie niesie ze sobą żadnego dramatyzmu. Pan Koźlik został mi przedstawiony na tydzień przed walnym zgromadzeniem. Przekonałem się, że jest to człowiek roztropny i kompetentny. Dlatego zgodziłem się na zmiany. Oczywiście gdybym nie zrezygnował, to akcjonariusze mogliby mnie odwołać, ale w takim wypadku nie wziąłbym na siebie odpowiedzialności za rozwój firmy na Ukrainie. Porozumienie zostało jednak osiągnięte i żadnego dramatu nie było. Większość zarządu i rady nadzorczej pozostała w starym składzie. Nie ukrywamy jednak, że Pawlakowie stracili już władzę w Plast-Boksie.

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
PLASTBOX 0,00% 2,68 2022-02-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.