Jeszcze jedna uwaga jeżeli chodzi o prawników żebyście się tak nie podniecali. Z moich obserwacji prawnicy mają problem ze zrozumieniem sensu intrygi. Nie dlatego że są nie inteligentni bo w większości są dużo bardziej inteligentni niż ja i większość z nas.
Problem polega na tym że intryga składa się z bardzo wielu okoliczności które można poznać poprzez osobiste doświadczenie oraz lata ekspozycji na syństwo na które nas narażono. Prawnicy najczęściej idą pewnymi torami myślowymi, i starają się ograniczać ilość wątków do tak zwanych najlepiej rokujących.
I tutaj wszystko zależy od ich oceny, która moim skromnym zdaniem w bardzo wielu przypadkach jest dyskusyjna w związku z brakiem rozumienia całej inteligii.
Prawnik rzeczywiście jest potrzebny dlatego że pewnie połowa sukcesu leży w trikach formalnych. Merytoryka powiedzmy sobie szczerze w instytucjach sprawiedliwości to jest jakiś niepotrzebny dodatek...
Podsumowując trzeba znaleźć prawnika który będzie miał czas i ochotę żeby się z tematem zapoznać a nie traktować go po macoszemu. Trzeba z nim spędzić dużo czasu i dyskutować na temat szczegółów.
Ja jeszcze nie spotkałem prawnika który miałby czas i ochotę żeby to zrobić.
Jedno jest pewne złożenie tematu tylko w rękach prawników w takim przypadku jak ten to jest przepis na porażkę