Dziekuje za garść informacji oraz niczym nie sprowokowany atak. Z pokorą przyjmuję Pańską wiedzę w temacie i w oparciu o przekazane informacji pozwolę sobie podzielić się spostrzeźeniami. Mamy wniosek o upadłość, wiemy przez kogo złoźony, mamy kwotę 16 mln którą ktoś chce zapłacić (odważnie), pewnie więcej kto, mamy 3MLD które rozeszły się po kościach, a gdzie są (moje podejrzliwość znacie), złoża są warte tyle ile wypoąpują, zanim do tego dojdzie trzeba sypnąć grubszą kasą. A teraz czego nie wiemy: jaka jest kondycja spółką( brakuje rocznych sprawozdań), trwały majątek czy jest lista? Kto jest inwestorem? Lub jak Pan napisał: jeśli faktycznie jest inwestor. Czyli myślenie mocno źyczeniowe. Lubię analizę faktów bo one dają podstawy do logicznego wywodu. Postawy Zarzadu w stylu wiem ale nie powiem nie popieram bo to nie po kupiecku. A każdy zarzad jest jak grabie, a teraz zwykle grabią do siebie.