dokładnie, na końcu wyraźnie było widać że Studencki i syndyk grali przeciwko sobie. chyba, ze to jakieś pozory były. Studencki miał swoją wizje a Syndyk zależało na szybkiej likwidacji (zapewne jest to dla tej instytucji najlepsza opcja-koszty upadłości -kilka milionów)
Swoją drogą nikt nie zadaje tez sobie pytania co przyświecało prezesowi (jaka idea-czy postawienie firmy na nogi czy ubicie na tym jeszcze jakiejś kasy), który zapewne zdawał sobie sprawę z tego, że jego czas na tym świecie dobiega końca. Nikt z Firmy chyba nie wiedział, ze sytuacja Prezesa jest tak poważna. no i niby Techmex to spólka giełdowa ale tak naprawdę to główne skrzypce odgrywa rodzina Studenckich.