Wszyscy się uczepili WK, że niby taka duża. Tylko, że rabat w księgach jest wyceniany na 250 mln zł a nikt nie chciał go kupić nawet za 60. Ciekawe dlaczego audytor nie kazał zrobić odpisu rabatu. A z drugiej strony prokuratura powinna się przyjrzeć tej transakcji nabycia Rabatu za takie pieniądze. Niestety BOMI to kolejny przykład, gdzie ktoś wyprowadził sporą kasę kupując nic nie warte spółki i tworząc całą sieć firm powiązanych, gdzie znajomi dostawali niezłe pensje za nicnierobienie. I nic z tym się nie da zrobić.