Wrodzona inteligencja?
Przeanalizuj, co pisał "ja" po ostatnim walnym zgromadzeniu. Przeczytaj, co mu odpisywałem.
Czy stało się inaczej niż przewidywałem? Nie.
"ja" tryskał optymizmem. Na każdą moją wątpliwość odpowiadał: "Nie byłeś, więc nie wiesz. Ja byłem, więc się w kuluarach dowiedziałem".
I co? I pstro.
Miało być ciekawe info, zapowiadane przez "ja". Był komunikat bez treści wydany przez Grzybowskiego. Kurs podskoczył do 0,23, by potem bez perturbacji zjechać do 0,16.
"ja" po psychoterapii na walnym, w oficjalnych wystąpieniach i kuluarach, zarzekał się, że sprawa warrantów jest przesądzona - gotówka wpłynie. Wspierał go Kazik. Ja pisałem, że to jest psychoterapia dla naiwnych.
I co? I to!
Drugi miesiąc minął, a nie ma komunikatu o wpływie gotówki na poczet objęcia przyszłych akcji.
hehe, jeśli coś nie jest logiczne, przejrzyste, to trzeba się spodziewać, że ktoś czyni ściemę. Nie potrzeba mieć dostępu do "kryształowej kuli", ani do tajnych wiadomości, czy tajnych źródeł "lepiej poinformowanych".
Wystarczy nad każdym komunikatem zarządu, jego decyzją zastanowić się.
To było niesamowite. Zarząd zmienia warunki układu, bo widzi, że pierwotna oferta nie zepnie się finansowo, a Kaziki i "bomija-je" twierdzą, że to jest super, bo świadczy o silnej pozycji wobec wierzycieli. Do tego oczekują, że wierzyciele do takiej drastycznej zmiany ustosunkują się w miesiąc.
Jakiej naiwności potrzeba, aby tak myśleć?
Nie uwierzysz w to nigdy. BOMI było nieinwestowalne od Q3 2010. Każdy komunikat, każdy manewr tylko w tym przekonaniu utwierdzał.
Gdy zobaczyłeś cypryjskie wynalazki powinieneś wiać.
Siedziałeś tutaj od 7 zeta, więc spółkę powinieneś był znać na wyrywki.