To było do "gracza". Szczerze, nie wiem, mogli kupić omamieni dłużnicy w zamian za cesję wierzytelności, nie znamy szczegółów transakcji, a mógł kupić znajomek, żeby poszło info - "ktoś kupił za 80 groni, kto się zna i wie jaka jest wartość spółki, więc kupujmy np. za 60, bo to okazja jakich mało" i teraz pakuje je w rynek, żeby nie musiało iść info, że prezes sprzedaje, za 39, czy 38 groni...a może ktoś faktycznie ktoś coś zrobi z tym co zostało ze spółki. Wszystko się okaże w raporcie, zobaczymy przychody i bilans. Coś muszą napisać. Ja straciłem 5 cyfrową kwotę na nich i stwierdziłem, po tym czego się dowiedziałem, że nie trzymam dalej. Ale masz rację, w tej chwili może warto potrzymać, bo kapitalizacja mała. Może mają jakąś wartość likwidacyjną, albo ktoś przejmie firmę. Dla mnie osobiście ryzyko za duże, bo zaraz może być 1 grosz.