Można robić symulatory o niczym na ltórym się zarabia i gry bardziej wymagające artystycznie na której się zarabia lub nie. Spółka też się może rozwijać w sposób dywersyfikowany i mieć różne źródła przychodów.
Więc symulatory w jakimś małym wewn zespole który jest kuźnią dla głównego zespołu nie byłby takim złym pomysłem.