Ja zachowuję spokój z powodu wydarzeń w spółce. Można powiedzieć, że ważność tego, co się dzieje, jest na poziomie szumu informacyjnego - nie warto sobie zawracać głowy.
A różne nagony i trole spadziowe, które ostatnio tu (i w innych wątkach) się udzielają coraz bardziej i bardziej, jeszcze bardziej mnie uspokajają. Również przez śmiech, bo śmiech rozluźnia i śmiech to zdrowie. Bo z tego, co tu jest teraz nieraz wymyślane, można się tylko śmiać.