no pewnie że nie, ale trzeba być czujnym bo trend może się zmienić :)
Najgorsze to zaklinanie rzeczywistości i w jedną i drugą stronę.
Jak się nie wieży w firmę to nawet jak za jakiś czas dogada się w końcu z USA i sprzeda jakąś dużą licencje można powiedzieć że umowa podpisana jest "sympatycznym tuszem" i przespać duże wzrosty.
Tutaj poprostu częściej trzeba podważać sensowność tej pozycji - to się dla mnie zmieniło przez ostatnie pół roku.
pozdrawiam i uciekam na rower