Czyli prezez ukradl pieniadze spolce ktore nastepnie jej pozyczyl i teraz zada ich splaty. Kompensate powinni zrobic. Ile ukradl powinni odliczyc od tego co pozyczyl spolce. Albo niech go paragrafami postrasza i zeby wierzyciele zredukowali zadluzenie o 80 procent. Wtedy pojawiloby sie jakas nadzieja