zarządzający nie takie gafy popełniali.
Utylizowali kasę w budowlance aż miło.
A gdzie byli kiedy mieszko rósł organicznie i redukował zadłuzenie? Teraz wchodzą gdy napompował swoje aktywa podpierając sie niebotycznym kredytem. To tacy fachowcy od słupków i wskaźników - bez wyobraźni. Ale czego oczekiwać od kogoś pracującego na etacie :) nie inwestującego własnej kasy.