Firma ma produkty, które błyskawicznie schodzą. Wzięcie kredytu albo jest na wyrost (tak na wszelki wypadek bo idą ciężkie czasy), albo wprost przeciwnie: muszą pilnie rozbudować linie, zakupić materiał do produkcji lub ponieść inne wydatki bo mają tyle zamówień że obecne moce są niewystarczające. Jakbym miał firmę np. z branży turystycznej która bierze taki kredyt w takim czasie to bym się trochę martwił. A że mam firmę z produktem pierwszej potrzeby to raczej jest dla mnie sprawa zrozumiała. Czekam na wyniki Q4