Logicu tylko się nie podniecaj tym wzrostem spowodowanym jedną akcją (nie zdziwiłbym się, gdyby to było Twoje zlecenie). Do wzrostów na tym walorze potrzebna jest tylko spółdzielnia. Wiadomości o podpisanych umowach nie robią najmniejszego wrażenia na rynku. Pemug jest nic nie znaczącą hanysowską spółką ,w dodatku z bardzo niekorzystnymi wskaźnikami, z zarządem tkwiącym w latach siedemdziesiątych. Owszem jest nadzieja na jakieś połaczenie z inną spółką, ale nie wydaje mi się by ten fakt mógł zrobić jakiekolwiek wrażenie na rynku. Połączenie o niebo lepszej od Pemuga giełdowej spółki Żurawie ze spółką Gastel wpłynęło na znaczne obniżenie jej kursu. Ciekawe, że gdy pojawiają się pogłoski o tego typu połączeniach to kurs wzrasta, ale gdy pojawia się potwierdzenie tej wiadomości i przechodzenie do kontkretów to kurs pikuje. Osobiście jestem bardzo ciekaw wyników za czwarty kwartał. Jeśli będą gorsze niż te za rok 2008 to znowu wszystkie wskaźniki pójdą w dół. Czwarty kwartał 2008 roku był w wykonaniu Pemuga bardzo dobry i jeszcze trzymał 2009 rok na plusie. Teraz, gdy nie będzie już brany pod uwagę po komunikacie z 1-go marca może byc różnie. Osobiście nie wierzę, by Pemug w ostatnim kwartale 2009 roku uzyskał przychody większe niż 20 mln (czyli takie, jakie uzyskał w 2008). Jedyna nadzieja na jakiś większy wzrost to powstanie jakiejś spółdzielni, która bazować będzie na wierze w ewentualne kontrakty i fuzje w 2009 roku. Naganianie twojego typu też może przynieść efekty. Przynajmniej nie musisz mieć rozterek moralnych, że naganiasz na bankrutującą spółkę, bo Pemug jeszcze pożyje. Przynajmniej jeden rok (Bogdanka), a jak dalej nie będzie sie układać to sprzedadzą działkę na Ligocie nawet za 35 milionów. Zawsze będzie można trochę pożyć za tę kwotę, nieprawdaż? Ja jednak mam nadzieję, że ta spółdzielnia, która wywindowała ostatnio kurs na 2,50 znów się pojawi i znów będzie można się pod nią podpiąć :-) Teraz to i 2,10 zł. będzie niezłym wynikiem.