Do wykorzystania tej tarczy w celu oszczędzenia na podatkach temu, kto może przejąć sukcesję obecność na giełdzie może tylko przeszkadzać. Po co ma pokazywać za dużo? Dlatego Royal nie chciał układu, wiecie już? Bo gminy z wiadomych powodów wolą grać stronę Skarbu Państwa, dlatego były przeciw. Obligatariusze wolą nieruchomości, nawet z zaległościami podatkowymi. Teoretycznie tylko Royal może wnioskować o uchylenie postanowienia o likwidacji proponując po zejściu z giełdy układ likwidacyjny - będzie i wilk syty i owca cała. Jak już znikną obowiązki informacyjne, to może zreanimują trupa, teraz to tylko patrzeć, czy ktoś to skupuje. Jeśli tak, firma ma szanse przeżyć, jeśli nie - tylko zemsta nam pozostanie. Adaś, cwaniaczku, przeczytałeś, zrozumiałeś?