Nie rozumiem dlaczego zwykłą dociekliwość nazywasz "agresją", przestań Pan histeryzować.
Ale przynajmniej już wiemy że nie potrafisz wykazać że ARP miała jakieś obowiązki wobec Rafako. Czyli przyjmuję że całe te założenie o rzekomym "konflikcie interesów" i o ARP jako o "organie, który miał ratować Rafako" wali się w tym momencie jak domek z kart. Życzę więc sukcesów w działalności tego Twojego porozumienia.