Pepe,widac , ze tak jak ja jesteś człowiekiem małej wiary a wystarczy tylko uwierzyc i potem nie zadawać pytac Ja rok temu,bedąc w Grecji wybralem sie do miejsca przeświętego - jeden z celow to wejscie z kumplami na gorę Olimp , skad gromowladny Zeus rządzi swiatem Niestety cwany Dionizos skusił nas winem a piękna Afrodyta zatrzymała przy swoim żródle I wowczs z nieba zszedł piekielny żar / 42 / - musielismy włączyc wsteczy bieg Teraz, gdy obserwuję kurs Energii , wiem , ze miejscowi mnie tam na plecach zaniosą ,a w gorszym przypadku na mule zaciągną Pepe - uwierz, bo nawet w poniedziałek, w reakcji na twój pesymizm,za ostatni grosz wziąłem 580 akcji