Ktoś pytał o Pantarana na forum - odpowiedź macie w tym wątku. Nie ma go tu i nie będzie :)
Ale czytanie wpisów tego człowieka, a także tego wpisu na tym forum, utwierdza mnie w przekonaniu, że to naganiacz ze spółdzielni.
Użytkownik wypowiada się dość niechętnie o OAT, pisząc o "nieudanym przedsięwzięciu", o tym, że "starannie wybiera przedmioty inwestycji" sugerując między wierszami, że OAT nie ma potencjału, mimo zawarcia umowy z Galapagos, która przyniesie spółce więcej pieniędzy niż w Biomedzie i Innogene widzieli na oczy.
Wcześniej za to naganiał na Biomed i Innogene - czyli spółki w 100% zależne od Covid, którym ciągle daleko do poważnej monetyzacji ich przedsięwzięć.
Na obu spółkach miała miejsce dość długi trend boczny po pierwszym wybiciu, w czasie tego trendu trwała akumulacja waloru przez spółdzielnię. Po infach, na które wszyscy czekali, spółdzielnia zainicjowała z pomocą ulicy potężne wybicie i rozdała na górce przewartościowane walory, a Pantaran zniknął z forum. Sądzę, że nie jest to przypadek.
Taką spółką jak OAT spółdzielnia zainteresowana nie jest - tu zrobili tylko podbitkę krótkoterminową, a dalsze losy kursu zależne były głównie od zapakowanych już w walor funduszy i kupujących funduszy. Na razie sprowadzili na walor sporą korektę, a spanikowana ulica się przyłączyła. W krótkim terminie losy kursu zależą od tego, jak dużo i na jakich poziomach fundusze będą kupować i sprzedawać (w średnim i długim oczywiście od postępów projektów spółki). Spółdzielnia od Pantarana tu nie przyjdzie, bo tu nie ma pod co grać i nie ma pod co ubierać ulicy w marzenia, następne informacje cenotwórcze zapewne za około rok.