Myślę że każdy, lub przynajmniej większość wie jak liczony jest kurs, ale teraz jak ktoś kupuje to chyba tylko wisielcy w celu uśredniania. Ja to już nawet nie uśredniam bo potem miesiąc później i tak jest taniej. Żaden rozsądny człowiek grosza tu nie zostawi, chyba że ma info ze środka i wie co jest grane.
Sentyment jest tak parszywy, że boje się że tutaj nawet po info o umowie na 1mld$ kurs nie drgnie dopóki ludzie nie zobaczą potwierdzenia w sprawozdaniu finansowym. Już tyle owiec ogolili, że nie ma kogo dalej, zwłaszcza że drobnica przy kryzysie wycofuje się z reguły z gpw i przechodzi na pewniejsze produkty inwestycyjne.
Prawda jest taka, że nawet jeśli wyjdę stąd bez straty to uznam to za porażkę. Dopiero zysk min. 200% wyrówna mi te lata nerwów, a do tego kurs musiałby wrócić na szczyty ze stycznia 21 roku. Zamiast tego co raz bardziej wyczekuje co się stanie jak wrócimy na maliniakowe 19gr co dałoby przekomiczną kapitalizację w zestawieniu z przychodami spółki. Uważam że już przy 30gr spółka jest mocno niedoszacowana i myślę że dużo osób podzieli moje zdanie jednak jak wiadomo z zarządem nikt się kopać nie chce ;)