Największe zbieranie patrząc na świeczki odbyło się jeszcze przed walnym, później już kupowała ulica wciągnięta podbiką, licząca na szybkie wzrosty, a kurs przestał pompować - wręcz zaczął sromotnie spadać od początku tygodnia.
Zarobiłem tu sprzedając powyżej zł, ale coraz bardziej żałuję że odkupowałem w miarę spadków. Nie sprzedałem jeszcze żadnej akcji i to najgorsza rzecz jaką zrobiłem, lub której nie zrobiłem bo kapitał ulokowany w innych miejscach fajnie procentuje...
Teraz przy tej stracie co mam zostanę już do końca tej opowieści bo nie mam tu dużego procenta z porfela i nie zapłaczę nad tą stratą. Mam jednak nadzieję że ten cyrk już dobiega końca i niedługo będę mógł zamknąć wykres tej spółki i więcej go nie oglądać.
Sorry, ale nie widzę po kursie i wolumenie jakiejś ukrytej akumulacji no chyba że tutejsze "poinformowane wieloryby" mają portfele zasobne na 50k akcji, bo w końcu jest kryzys i riskoff...
Nie do końca wierzę w te tajne "petardy" z walnego zarzucone przez questa. Czemu tajne i gdzie są kierła wszystkie ESPI? Czemu wrzucają tylko te pogrążające spółkę? Jakiś absurd...
Jeszcze ta zmiana retoryki Malinowego i Kisiela, którzy nagle skupują, a tydzień temu gadali o hubrawej spółce od podrób :D
Nowy akcjonariusz więc uważam że możliwa jest kolejna szybka pompa pod infa, które po roku okażą się śmietnikiem byle poinformowani zdążyli się urobić i pod to gram - to chyba jedyny pozytywny scenariusz jaki rozważam. Nie zdziwi mnie jednak jeśli będzie się to turlać dalej w dół aż do wezwania, bo wuj wie od kiedy na tych niskich obrotach zbierają na słupy i jaki rzeczywiście jest FF. Tu już nic mnie nie zaskoczy.
Żale wylane, życie toczy się dalej. A tu niech się kierwa coś wydarzy bo ta monotonia jest gorsza niż strata 100% zainwestowanego kapitału...