To ja ze sprostowaniem...
Rano trochę mnie poniosło i sprowokowany przeniosłem na zasadzie kalki z rynku amerykańskiego na nasze podwórko coś czego tutaj nie ma. Biednemu poczciwemu bananowi się dostało... Oczywiście że mamy tu fundy ale to nie ten zasięg. Przesadziłem.
A z tą korektą może nie będzie tak źle. Jakaś lekka czerwień nam się pojawiła, czy to zapowiedź? Nie porzuciłem nadziei. Rafak też jakoś przycupnął czyżby Wan miał rację? Myślimy o Panu Premierze...