Przy czym niedawna polityka Polski stająca plecami do Ukrainy a nawet strasząca zabiciem wszystkich (słowa buca Sikorskiego) spowodowała, że na Ukrainie interesy robią wszyscy, poza Polską. I z tego wielkiego przetargu Newag raczej nie skorzysta (minister od zegarków też nie pomógł), a Newag mógłby, bo to wielki rynek z jeszcze większymi potrzebami i to pod bokiem i na "Jedwabnym Szlaku". Tymczasem u naszego sąsiada rozgoszczą się raczej Chiny...
Gospodarcze palanciarstwo względem Ukrainy trwa konsekwentnie za czasów PO a teraz PiS.
link