Mnie tam nie musi nikt wierzyć... ;-D
Ważne, ze wierzą tobie i twoim spiskowym fantazjom, które upowaszechniasz także na forum parkietu jako andrea, gdzie nikt cię na poważnie nie traktuje, tylko jesteś tam wyśmiewany lub ignorowany... ;-D
Ale pisz pod swymi kilkoma nickami sam do siebie, skoro już tylko to ma pomóc ratowanuiu resztek dobrego samopoczucia...
Nadzieja ponoć umiera ostatnia, a po niej jest juz frustracja...
Ty już jesteś chyba na tym etapie... ;-D