Wszystko spoko, ale akurat 40-50 mln zysku netto to bardzo konserwatywne założenie. Tu może być między 1,8 mln a 2,5 mln kopii sprzedanych w rok (Green Hell sprzedał 1,5 mln w rok, a tu mamy na ten moment 2,1 razy wyższy peak oraz 2,5 razy więcej ocen w stosunku do premiery Green Hell. To by nam dało (36 zł/kopia) przychód od 65 do 90 mln w rok. Green Hell da 18-20 mln. Koszty to około 30 mln. Tak więc w mamy w najgorszym wypadku 50-55 mln zysku, a w najlepszym 75-80 mln.
Wiem, że w tym momencie brzmi to jak niemalże fantastyka, ale tak właśnie wychodzi z szybkich obliczeń.