Ad.1. Ze strony KNF nie ma żadnych ograniczeń do zawierania tzw. krótkiej sprzedaży (czyli potocznie mówiąc otwierania shortów). Są tylko zobowiązania wobec KNF. Polegają one na tym, że jeśli ekspozycja podmiotu (lub podmiotów ze sobą powiązanych) dokonującego krótkiej sprzedaży przekroczy 0.5% kapitału akcyjnego spółki dopuszczonego do publicznego obrotu to taki podmiot powinien ten fakt zgłosić do KNF i KNF publikuje ten fakt do publicznej wiadomości. Natomiast co do możliwości otwarcia samej pozycji na zasadzie pożyczenia od kogoś akcji (bo jeszcze są futures na GPW ale to coś innego) to taki podmiot musi wykazać się odpowiednią zdolnością kredytową do odkupu wcześniej pożyczonych i sprzedanych papierów w warunkach negatywnej wyceny rynkowej czyli jeśli akcje wzrosną a on będzie musiał je odkupić aby je oddać temu od kogo pożyczył za pośrednictwem określonego biura maklerskiego.
Ad.2. Tak, short od momentu w którym jest ostatecznie otwarty i nie jest dalej powiększany jest na rękę stronie kupującej. Np. obecnie na Tauronie jest otwarty short o wielkości 0.52% czyli ponad 9.1 mln akcji (i pewnie wiele mniejszych o których nie wiemy). Odkupienie tych 9.1 mln papierów przełoży się na realny popyt na rynku co może znacząco podnieść kurs jeśli nie będzie odpowiednio dużo chętnych do sprzedaży w tym momencie. Ostatnio z taką sytuacją na Tauronie mieliśmy do czynienia na początku kwietnia gdy short odkupywał pozycję i kurs wzrósł o ponad 20% w tydzień.