Mój wujaszek z Ameryki
zna sześćdziesiąt dwa języki.
Wie gdzie, kiedy, jak, dlaczego,
wuj jest specem od wszystkiego!
Doradzi i wytłumaczy,
co najlepsze z dopalaczy,
pędem wskaże odpowiedzi,
jego łeb to silos wiedzy!
Dobrze wie co w polityce,
jakie gwiazdy w galaktyce,
czego nie jeść w czasie ciąży,
wujek jest wszystkowiedzący!
Ba! wypełni z tobą PIT-a
i poprawi ci w zeszytach,
pooblicza, pokieruje,
łebski facet! Cały wujek!
Orientuje się w terenie
i gdzie towar w niskiej cenie,
zna na pamięć kursy walut,
jest geniuszem w każdym calu!
Wytłumaczy czym jest tonizm,
elastyczność w ekonomii,
gdzie się udać po dotację,
czy ktoś zna lepszego znawcę!?
W jednym palcu ma fizykę,
historię, matematykę,
chemię oraz mitologię.
"Chapeau bas" przed wujkiem "google" !